Geoblog.pl    bicun    Podróże    Indochiny lądem    Xi'an, dawna stolica Chin
Zwiń mapę
2007
16
lis

Xi'an, dawna stolica Chin

 
Chiny
Chiny, Xi'an
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 8810 km
 
Nie mogl mi system znalezc Xi'anu, wiec bedzie Chengdu, gdzie tylko zmienilismy pociag na jadacy w naszym kierunku. Ale opis bedzie Xi'anu. Dzieki wszystkim za wpisy i sorki za opieszalosc, ale nie zawsze internet dziala tak jak bym chcial.

No ta jestem. Kilka zaleglych wpisow moze uda mi sie zrobic. Duzo pisania...
Xi'an, sredniej wielkosci miasteczko(troche ponad 5 milionow mieszkancow). Rozwlekle. Wpadlismy, bo bylo po drodze, no i tu jest Armia Terakotowa. Dworzec kolejowy blisko centrum, zaraz za dworcem(przed?) zaczyna sie stara czesc miasta otoczona imponujacej wielkosci murem. Mieszkalismy w hostelu, w samym centrum przy Wiezy Dzwonow. Nie pamietam nazwy schroniska, ale za pokoj cztero osobowy placilismy 30Y od osoby. Tanio, bo poza sezonem ceny sa o polowe nizsze i mozna sie targowac. Zwiedzania nie bylo za duzo. Oprocz wspomianej Wiezy Dzwonow(kiedys dzwoniono na koniec dnia; teraz na poczatek) jest jeszcze Wieza Bebnow. Duzo, roznej wielkosci bebnow, ktore tam stoja, leza i wisza. Nie mozna bebnic, ale nawet lekkie uderzenie w skore daje wyobrazenie o mocy dzwieku. Z tamtad mozna powedrowac na dzielnice muzulmanska. Mnostwo straganow i jadlodajni na swiezym powietrzu. Nie naciagaja cen na zarciu. Zjedlismy z Tatiana pyszna zupe za 8Y. Zupa z dwoma rodzajami makaronu, kawalkiem miesa i zielenina. Daje rade. A na straganach gotowane nogi, kozie glowy i duzo wedzonego miesa nieznanego mi pochodzenia. I dalej w waskich uliczkach pelno antykwariatow. Maja fajne rzeczy do mieszkan, ale obawiam sie, ze nie wszystkie sa autentyczne. Za to ceny jak za antyki. Mozna by bylo sie obkupic, ale gdzie to wozic. Przeciez nie w plecaku.

Armia terakotowa
Pojechalismy na organizowana wycieczke zobaczyc najstarsza odkopana wioske w Chinach(juz nie pamietam gdzie, ale po drodze do armi). Dane mowia, ze ma ponad 6 tys. lat. Duzo. Ale wrazenia wielkiego na mnie nie zrobila. Potem odwiedzilismy fabryke zolnierzy z gliny. Mozna bylo popatrzec jak panie recznie strugaja zolnierzyki. Ale chyba tylko na pokaz, bo wszedzie mozna to kupic i nie za takie wysokie ceny. Bo ceny to mieli zaporowe. Dla bogatych turystow. Jarek kupil w Pekinie siedzacego Budde, za ktorego zaplacil 20Y a tutaj chcieli za niego ponad 300. Zdziercy.
Do Armi trzeba dojsc okolo kilometra, kupic bilety i juz sie jest na terenie z olbrzymimi hangarami w ktorych stoja zolnierze. Szczerze mowiac, nie tego sie spodziewalem. Czesc jest odrestaurowana, czesc lezy w "skorupach" i czeka na rekonstrukcje. Kazdy ma inna twarz. Byly wczesniej pomalowane, ale latka leca i farba sie utlenia. Nasza pani przewodnik powiedziala, ze wszystkich figur jest okolo 8 tys., ale nie wiadomo czy to wszystkie. Niestety tych ktore stoja w glownym hangarze jest pare setek, wiec wrazenie srednie. Armia miala strzec grobowca cesarza(jakiegos tam) i zaczal ja budowac zaraz po wstapieniu na tron. Budowano ja do jego smierci przez 37 lat. Gdyby zyl dluzej, pewnie byloby ich wiecej.
Jest to jedna z glownych atrakcji Chin, wiec dlatego pojechalismy. Drugi raz nie pojade, nawet za darmo...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (9)
DODAJ KOMENTARZ
kiclaw
kiclaw - 2007-12-04 15:57
Pozwolilismy sobie zmienic wspolrzedne punktu na Xi'an :) Jezeli nie ma jakiejs miejscowosci w bazie, mozna kliknac zakladke [Wskaż samodzielnie miejsce na mapie] i wybrac myszka wlasciwy punkt :) Pozdrawiam i udanej RTW :)
 
Szczepan
Szczepan - 2007-12-04 21:24
Jak się masz? Masz co jeść i pić? ;-) Wiesz, ostatnio było spotkanko klasowe: był Marek Rebajn, Manol, Szutkes, Cybor i Wagi. Po powrocie z podróży zabiorę Cię na jakieś wypasione piwo.

 
ewing
ewing - 2007-12-05 07:34
tylko pamietaj zeby wrocic do przedostatniej soboty czerwca
 
Arek P.
Arek P. - 2007-12-05 17:21
siema
długo sie nie odzywałeś ale ok.
chinole taki mądry naryd i mają taką technologie a internet co nie działa to nie działa
wiadomo co madein china to wiadomo TANDETA
pozdrawiam
i czekam na następne wpisy!
Chudy
 
kasa
kasa - 2007-12-05 20:14
przedostatnia sobota czerwca rulezzz!!! mam nadzieje ze dasz rade wrocic. pozdro man i 3m sie tam cieplo. jestesmy z Toba.
 
Remi
Remi - 2007-12-06 13:47
Czesc Bicun. Mimo Twojego marudzenia masz naprawde ciekawe przygody. Te Chinczyki to takie przekrety. Wyludzaja ile moga. Z mapy odczytuje ze taki lekki luk zrobiliscie. Kupe swiata zobaczycie. Ja sobie siedze przy komputerze i instalacje uziemniajaca rysuje. Smutna praca, no moze nie smutna ale strasznie nudna. To milej szczesliwej podrozy. Do zobaczenia po powrocie. Absynt sie chlodzi. Duzo milych wrazen Czesc
 
mlody
mlody - 2007-12-06 19:40
Bicun, co Ty pierdolisz o jakiś glupotach, napisz lepiej jak tam laski w Chinach - fajne czy nie? Ty sie bujasz po jakiś metropoliach, jedz na wieś na pole ryżowe, zaczaj się na jakąś lepszą, chydz do wora i już!
 
Agnieszka
Agnieszka - 2007-12-07 12:12
Hmmm szkoda, że armia terakotowa takie marne wrażenie zrobiła. Myślałam, że to będzie coś wielkiego...
Powodzenia i czekam na kolejne zdjęcia.
 
GG
GG - 2007-12-08 10:33
Zbyszek!!! pozdrowienia z Torunia z inernatu ZSMEiE. Kibicujemy Twoim wojażom i do rychłego spotkania. Szczęśliwej podróży.
W imieniu kadry - GurzyG
 
 
bicun
Zbyszek Homa
zwiedził 4% świata (8 państw)
Zasoby: 32 wpisy32 153 komentarze153 82 zdjęcia82 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
23.10.2007 - 26.04.2008